Wolin

Home Łabuńko Władysław Justyn

labunkoŁabuńko Władysław Justyn urodzony 03.07.1950 roku w Szczecinie. Ukończył szkołę mechanizacji Rolnictwa w 1968 roku. Poezją zajmuje się od dziecka, podejmując głównie tematykę wsi na której się wychował. Po raz pierwszy debiutował w połowie lat 70-tych na łamach "PŁOMYCZKA" wierszem pt. "Wróbli dokarmianie". Następnie publikował swoje utwory w "Chłopskiej Drodze". Jego wiersze zawierają również tomy almanachu poezji "Istota człowieka". Jest członkiem Krajowego Bractwa Literackiego, Stowarzyszenia Przyjaciół Koszalina oraz wolińskiego Klubu Twórców Amatorów. Obecnie mieszka w Ostromicach koło Wolina, gdzie zajmuje się poezją oraz swoim niewielkim gospodarstwem.. Próbuje swych sił również w korzenioplastyce i innych formach przestrzennych. Poniższe wiersze pochodzą z tomiku "Spisane bajery na trzonku siekiery".

 

KOT I MYSZA
Pojadła raz mysza starych kart z albumu
i myślała, że nabrała siły i rozumu,
a potem stając w rozkroku obrzucała błotem
kota, który siedział na żerdzi za płotem.
Wrzeszczała! - mu pod nosem wymachując łapą,
że jest głupim młokosem, najgorszą fajtłapą,
że jest łotrem, kanalią i po jej rozumie
jest niezdarą, bo nawet - myszy złapać nie umie.
Znosił kocur obelgi, wyzwiska i kpiny ,
spoglądał na myszę, na jej głupie miny
i myślał - mrucząc pod nosem - co za głupia istota?
swym mysim - cienkim głosem, chce nastraszyć kota!
a potem się naprężył, wbił w żerdzie swe pazury,
swój koci wzrok wytężył i ...skoczył na nią z góry.
Zginęła biedna mysza i pisnąć nie zdążyła,
lepiej by z mysiej dziury, na świat nie wychodziła.
Morał tego wiersza stary jest jak świat:
zanim wytkniesz innym - spójrz ile masz wad. 

 

ANIELSKA NUTA
Ileż piękna w kropli wody ileż wdzięku, ile czaru,
ile gracji i urody,
ileż w niej bożego daru.
Nawet wtedy, gdy zastygnie,
kiedy stanie lodem skuta
jak zaklęta! Ani nie drgnie
- dźwięczy w niej anielska nuta...
Lecz gdy puszczą skute lody,
kiedy ruszy z gór potoku
huczą! - jej wezbrane wody,
niesie śmierć i postrach w oku.
A gdy wszystko wokół zniszczy;
powyrywa! rzek koryta,
znów jej tafla wody błyszczy,
płynie - gęstą mgłą spowita... 

 

ZWOLNIĆ Z BIEGU
Gdy ci sił zabraknie stary
tak, jak w parowozie pary,
gdy nawali ci pikawa,
wówczas bracie - gorsza sprawa!
Wówczas musisz zwolnić z biegu,
tak jak okręt - tuż przy brzegu
-zrezygnować z własnej dumy,
mówiąc wprost - zarzucić cumy.
Kiedyś byłeś silny, młody,
gnało cię na wielkie wody,
dzisiaj - skromne dwa pokoje
służą ci - za twą ostoję...